Siatkówka

Tegoroczna Plus Liga zaskakuje – Jerzy Mielewski

Tak ciekawie w PlusLidze nie było od lat. Potentaci toczą zacięte boje. Sensacyjny lider z Olsztyna najpierw ogrywa najlepszych by samemu niespodziewanie ulec drużynie z Gdańska. Do tego wielu zawodników notuje znakomite osiągnięcia. Czyż chcieli się pokazać nowemu selekcjonerowi?

Świderski lepszy od Falasci, Bociek od Wlazłęgo 

Na siatkarską PlusLigę w tym sezonie patrzymy w sposób szczególny. Każdy mecz to okazja dla zawodników by zaprezentować się nowemu selekcjonerowi. Swojej szansy nie zmarnował Grzegorz Bociek. Młody siatkarz ZAKSY kończył kluczowe piłki, grał z wielkim entuzjazmem i zasłużenie otrzymał nagrodę MVP meczu z PGE Skrą Bełchatów. Jego kariera nabrała niesamowitego tępa a postępy oglądać możemy w każdym kolejnym meczu. Dla Stefana Antigi ocena atakujących w tym meczu może być tylko jedna. Jego klubowemu koledze spotkanie kompletnie nie wyszło. Mariusz Wlazły musiał nawet opuścić boisko a Skra, wobec braku drugiego zawodnika na tej pozycji, musiała grać na trzech przyjmujących.

Sensacyjny lider poległ w najmniej oczekiwanym momencie

Indykpol AZS Olszyn po 5 kolejkach był na szczycie ligowej tabeli. W trakcie wspinaczki ogrywał medalistów poprzedniego sezonu. Najpierw za trzy punkty Jastrzębski Węgiel. Następnie w podobny sposób odprawił ZAKSĘ Kędzierzyn Koźle. Poległ dopiero w Bełchatowie. W kolejnych czterech seriach spotkań olsztynianie mieli tylko umacniać się na pozycji lidera. Przed sobą mieli pojedynki z Gdańskiem, Częstochową, Bielsko-Biała i Radomiem. Kibice oczyma wyobraźni dopisywali kolejnych 12 punktów.

Okazało się, że  tegoroczna PlusLiga to twór wybitnie nieprzewidywalny. Do miasta lidera przyjechał Lotos Trefl Gdańsk który kilka dni wcześniej przegrał z AZS-em Częstochowa. Drużyna która nie potrafiła ugrać seta z osłabionymi akademikami nagle zaprezentowała znakomitą formę w każdym elemencie. Mam wrażenie, że tego dni pokonaliby każdy zespół naszej ligi. Szukając wytłumaczenia takiej sytuacji mogę znaleźć tylko jedno. Trochę żartobliwe. Lotos ma „parcie na szkło”. To był pierwszy telewizyjny mecz tego zespołu. Lepszego wrażenia zostawić po sobie nie mogli.

Tylko jedno pozostaje bez zmian. Transfer Bydgoszcz wciąż nie wygrał meczu

Rewelacja poprzedniego sezonu jest obecnie czerwoną latarnią ligi. Na razie nie pomogli nowi zawodnicy. W tym miejscu trzeba jednak pochwalić włodarzy Transferu. Po fatalnym początku Prezes Piotr Sieńko szybko uzupełnił skład. W klubie pojawił się Paweł Woicki i atakujący reprezentacji Stanów Zjednoczonych Carson Clark. Dotychczasowa korzyść to jeden ugrany punkt na ZAKSIE. Po wzmocnieniach bydgoszczanie mierzyli się jednak z czołowymi ekipami naszej ligi. Można odnieść wrażenie , że zwycięstwo drużyny Mariana Kardasa jest tylko kwestą czasu.  

Pomarańczowi pokazują siłę…20 bloków robi wrażenie

Szósta kolejka przyniosła nam kolejną zmianę lidera. Obecnie na szczycie znajduje się Jastrzębski Węgiel. Zespół Lorenzo Bernardiego ustabilizował formę. Dawno w tak dobrej dyspozycji nie oglądaliśmy Michała Kubiaka. To kolejne spotkanie w którym przyjmujący reprezentacji Polski grał znakomicie w każdym elemencie. W sumie w trzech setach meczu z Transferem zdobył 14 punktów. 9 atakiem cztery blokiem i jeden zagrywką.

Jeśli dodamy również bardzo stabilne przyjęcie na poziomie 60 proc. to z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że Michał był najlepszym zawodnikiem tego pojedynku. Jastrzębianie prawie całego jednego seta wybrali… blokiem. 20 punktów zdobytych tym elementem w trzech setach to wynik niespotykany.

Źródło: polsatsport.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s