Siatkówka

Pojedynek gigantów 7. kolejki Plus Ligi – Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 3:1

Na ten mecz czekali wszyscy kibice śledzący rozgrywki Plus Ligi. Na swoim boisku zespół Skry Bełchatów podejmował Jastrzębski Węgiel.

Od samego początku pierwszego seta na prowadzenie wyszła drużyna gości zdobywając trzy punkty z rządu, w tym jeden as serwisowy. Tą zdobytą przewagę prowadzili do 5 punktów, jednak zawodnicy Skry poprawili swoją grę doprowadzając do remisu 6:6. Na pierwszą przerwę techniczną w meczu zwycięsko schodzi Skra. Od tamtej pory set był bardzo wyrównany, zawodnicy obu drużyn nie pozwalali sobie na utratę większej liczy punktów. Od drugiej przerwy technicznej zdecydowaną przewagę w każdym elemencie mieli jastrzębianie. Świetna postawa Wojciecha Gierczyńskiego powoduje, że Jastrzębie zdobywa przewagę przy stanie 21;15 i pewnie wygrywają pierwszego seta 25:18.
Drugi set nie rozpoczął się dla Jastrzębia szczęśliwie ponieważ pierwszą piłkę przy zagrywce Michał Kubiak posyła w aut. Mając już doświadczenia po poprzedniej partii, oby dwie drużyny zaciekle walczyły o każdy punkt. Set był naprawdę bardzo wyrównany, czego dowodem mogą być przerwy techniczne 8:6 dla Skry Bełchatów oraz 16:15. Od drugiej przerwy walka toczyła się praktycznie punkt za punkt lecz ostatecznie to Skra Bełchatów wyrównuje wynik meczu wygrywając seta 27:25.
Trzecia partia natomiast zaczęła się obiecująco dla Jastrzębskiego Węgla. Wywalczyli czteropunktową przewagę po pierwszej przerwie technicznej 11;7. Nie cieszyli się jednak zbyt długo zdobytymi punktami ponieważ, w bardzo krótkim czasie bełchatowianie odrobili straty doprowadzając niemal do remisu 11:12. Po wspaniałym zdobyciu punktu przez Karola Kłosa z zagrywki to Skra schodziła na drugą przerwę techniczną zwycięsko prowadząc 16:15. Zespół Jastrzębia wiedząc ile może w końcówce seta stracić poprawili jakość przyjęcia i odrabiając straty doprowadzili do remisu 21:21. Po fenomenalej zagrywce Mariusza Wlazłego Skra wychodzi na prowadzenie i rozpoczyna się gra punkt za punkt na przewagi, którą ostatecznie ponownie wygrywa zespół gospodarzy 26:24.
Czwarta partia już od pierwszych punktów należała do bełchatowian. Od początku to oni dyktowali warunki na boisku. Prowadząc  7:3, oddali na rzecz Jastrzębia dwa punkty z rządu, by na przerwę techniczną schodzić przy stanie 8:5. Seria błędów własnych po stronie  zawodników Lorenzo Bernardiego spowodowała, że Skra odskoczyła przeciwnikom na kolejne dwa punkty (10:5). Tym razem jednak to gospodarze zaczęli grać gorzej w przyjęciu i nie kończąc ataku, co natomiast zaczęło funkcjonować u jastrzębian i to oni właśnie doprowadzają do odrobienia strat 11:12.Widząc załamanie formy swoich zawodników Miguel Falasca poprosił o czas, po którym Michał Masny psuje zagrywkę i gospodarze znów odskakują rywalom o kilka oczek. Druga przerwa techniczna rozpoczęła się przy stanie 16:14 dla Skry, która już do końca meczu nie oddała wypracowanej przewagi i ostatecznie wygrała seta 25:21, a tym samym cały mecz 3:1, zdobywając trzy punkty w klasyfikacji generalnej siatkarskiej Plus Ligi.
PGE Skra Bełchatów: Uriarte, Antiga, Kłos, Wlazły, Włodarczyk, Wrona oraz Zatorski (l), Conte, Brdjović, Tuia.
JastrzębskiWegiel: Masny, Kubiak, van de Voorde, Łasko, Gierczyński, Pajenk oraz Wojtaszek (l), Bontje. Trener: Bernardi.
MVP meczu:  Uriarte
Opracowanie: własne
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s