Siatkówka

Łukasz Żygadło: Antiga ma mało doświadczenia

Co z pana zdrowiem? 

Łukasz Żygadło: – Już o wiele lepiej. Po operacji wszystkie kości i stawy gotowe są do powrotu do zdrowia. Od drugiego grudnia zacząłem rehabilitację, która ukierunkowana jest na stopę, jej gibkość oraz wzmocnienie. Noga dobrze wygląda na ćwiczeniach, co cieszy. Mogę powiedzieć, że wszystko idzie zgodnie z planem.
Gdzie pan dochodzi do zdrowia po kontuzji? 
– W centrum rehabilitacyjnym Isokinetic w Bolonii, który specjalizuje się w takich kontuzjach. To miejsce, które postawiło na nogi wielu sportowców, m.in. piłkarzy, koszykarzy oraz siatkarzy. Po pozytywnych rezultatach, które otrzymuję każdego tygodnia, muszę powiedzieć, że znajduję się w odpowiednim miejscu.

Jak wygląda pana zwyczajny dzień? 
 Zaczyna się od treningu o 9:00, a kończy się  na przykład o godzinie  19:00. Poranny trening trwa około 3 godzin i obejmuje rozgrzewkę, rozciąganie oraz mobilizację stawu skokowego. Potem obiad i odpoczynek. W drugiej połowie dnia pracuję w basenie. Ciśnienie wody pozwala na przygotowanie nogi do skoków. Poza tym trenuję też inne części ciała, żeby cały organizm był gotowy do wznowienia treningów, jeśli uda mi się dojść do siebie po kontuzji.
Jaka jest prognoza lekarzy? Kiedy będzie mógł pan wrócić na boisko i zacząć skakać? 
– Trudno dokładnie określić datę powrotu do treningów po tak ciężkiej kontuzji. Mój plan rehabilitacji przewiduje kontynuację pracy w basenie do końca stycznia. Czeka mnie praca na piasku, aby ulepszyć formę fizyczną. Plan oczywiście ciągle jest korygowany.
Po pana kontuzji otrzymał pan wiele wsparcia od kibiców. Takie uwielbienie kibiców pomogło wyjść z trudnej sytuacji i oderwać się od smutnych myśli? 
– Znowu się przekonałem, że kibice są zadziwiający! Oczywiście ta pozytywna energia, którą otrzymałem sprzyjała temu, że przeżyłem ten początkowy okres po kontuzji, kiedy było ciężko. Zdjęcia, wiadomości, filmy oraz życzenia powrotu do zdrowia bardzo mnie ucieszyły oraz motywowały w trudnych momentach z potrójną energią. Bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie. Każdego dnia z uporem trenuję, aby wrócić na boisko.
Śledzi pan mecze Zenitu? 
– Tak, wszystkie mecze oglądam w internecie, zarówno mecze ligowe oraz Ligę Mistrzów. Śledzę aktualne informacje, oglądam statystyki. Cały czas mam kontakt z trenerem Alekno, lekarzem oraz chłopakami z drużyny. W Kazaniu byłem dwa tygodnie, ale zdążyłem zrozumieć, jak gra drużyna. Oglądając mecze, analizuję poczynania chłopaków, wyobrażam sobie jakbym zagrał w tym czy innym momencie.
Zenitowi udało się wyjść z grupy śmierci w Lidze Mistrzów. Jakie są szanse drużyny w tym turnieju? 
– W tym roku Zenit przeszedł ciężką drogę i wychodząc z pierwszego miejsca z takiej grupy udowodnił, że jest jednym z najlepszych klubów na świecie. Nie trzeba mówić o talencie trenera lub zawodników, ponieważ oni wszyscy są znani w siatkarskim świecie. Będąc w Kazaniu poznałem innych ludzi pracujących w klubie, z administratorami i personelem włącznie. Oni również odgrywają ważną rolę i tworzą pozytywną atmosferę w pracy całego zespołu. Życzę chłopakom dostania się do Final Four i wygranej!
Co pan myśli o wyborze Stephana Antigi na trenera reprezentacji Polski oraz o jego perspektywach? 
– Antiga przejął reprezentację w trudnym momencie, ponieważ mistrzostwa świata odbędą się w Polsce, a oczekiwania są bardzo duże. Zadanie jest tym trudniejsze, że Antiga ma mało doświadczenia. Pozostaje nadzieja, że przy współpracy z Phillipem Blainem reprezentacja Polski odniesie sukces.
Żródło: siatka.org
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s