Siatkówka

Pewne zwycięstwo LOTOSu Trefla Gdańsk ze PGE Skrą Bełchatów 3:0 (25:21, 25:21, 25:19)

Kolejne starcie pomiędzy dwoma czołowymi zespołami PGE Skrą Bełchatów i LOTOSEM Trefl Gdańsk w bełchatowskiej hali, jak zwykle zgromadziło mnóstwo kibiców polskiej siatkówki.

Pierwszy set zaczął się bardzo dobrze dla zawodników drużyny gości 3:1. Błędy po własnej stronie, takie jak przekroczenie linii trzeciego metra przez Mareshala, czy brak kończonych ataków, powoduje zwiększenie przewagi 5:2. Od początku seta wyraźne prowadzenił zespół Andrea Anastasiego. Zaobserwować można było błędy Skry w pierwszych akcjach. As serwisowy w wykonaniu Wojciecha Grzyba i błąd w ataku Mariusza Wlazłego doprowadza do tego, że LOTOS obejmuje wysokie prowadzenie 18:12. Ciężka forma Mariusza Wlazłego, powodująca trudności w skończeniu ataku, doprowadza do zmiany na pozycji atakującego na Macieja Muzaja. Częste zmiany personalne trenera Falasci nie zdołały odrobić strat, a co za tym idzie LOTOS wygrywa pierwszą partię 25:21.

Początek drugiej partii był bardzo podobny do poprzedniego, gdzie drużyna z Gdańska wypracowała sobie czteropunktową przewagę 7:2.Regularność ataku oraz dobre przyjęcie powoduje, że LOTOS utrzymuje wysokie prowadzenie przez większość część seta 11:5. Świetna zagrywka flotem Karola Kłosa oraz błędy w przyjęciu zawodników LOTOSu powodują, ze Błechatowianie zaczynają odrabiać straty 14:12. Na drugą przerwę techniczną, identycznie jak w pierwszym secie, zwycięsko schodzi zespół Anastasiego 16:12Nie tylko po drugiej przerwie sytuacja zaczyna wyglądać identycznie, również w końcówce seta to Lotos dyktuje warunki na boisku. Podopieczni Miguela Falasci nie mogą poradzić sobie z przyjęciem i wyprowadzeniem ataków. Dodatkowo Briović myli się na zagrywce co doprowadza do wyniku 25:21 dla drużyny gości. Dodatkowo Briović myli się na zagrywce co doprowadza do wyniku 25:21 dla drużyny gości.

Trzeci set rozpoczął się bardzo problematycznie dla gospodarzy 8:2. Mistrzowie Polski popełniali ogromną ilość bardzo podstawowych błędów, takich jak: brak przyjęcia w punkt, wyprowadzanie ataku zepsucie zagrywki. Wszystko to prowadzi co pewności ze strony LOTOSU i budowanie dużej przewagi 11:5. Po zmianach po stronie Skry drużyna zaczęła odrabiać straty, wyprowadzając skuteczne ataki, co doprowadziło do zmniejszenia przewagi 12:10. Po drugiej, zwycięskiej przerwie technicznej gra Bełchatowian znów się załamała, co skutecznie wykorzystywali podopieczni Andrea Anastasiego. Mogli wyprowadzać więcej ataków ze środka, pewne obrony, mocna zagrywka to tylko część atutów zespołu z Trójmiasta. W dniu dzisiejszym Skra Bełchatów grała bardzo nierówno, nerwowo, praktycznie bez przyjęcia, co Gdańsk skutecznie wykorzystywał do budowania większej przewagi 22:15. Przyznam się szczerze, że nie pamiętam kiedy ostatni raz Skra przegrłała z play offach we własnej hali 3:0 jednak dzień dzisiejszy stał się faktem i to Lotos wywozi z Bełchatowa 3 punkty i w pojedynku półfinałów wygrywa 2:1.


Wyraźna nieobecność Mariusz Wlazłego na boisku, brak przyjęcia co stanowi podstawę wyprowadzania ataków oraz ogromna nerwowość w kończonych akcjach, doprowadziła do porażki Mistrzów Polski. Ogromnym atutem była zagrywka zawodników z Gdańska oraz bardzo dobra skuteczność poszczególnych graczy. 

A jakie jest Wasze zdanie na temat dzisiejszego pojedynku? 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s