Siatkówka

Mistrzem Polski po raz siódmy Asseco Resovia Rzeszów ! Asseco Resovia Rzeszów – LOTOS Trefl Gdańsk – 3:1 (19:25, 25:19, 27:25,25:17 )

Spotkanie w Rzeszowskiej hali rozpoczęło się bardzo udanie dla zawodników z Trójmiasta się 8:4. Zdobyte prowadzenie utrzymywali przez większą część  10:6..  LOTOS cały czas utrzymywał cztero punktowe prowadzenie, dzięki czemu zeszli na drugą przerwę techniczną 16:12. Resovia bardzo położyła naciska na mocną zagrywkę, nie mnie jednak nie wykorzystywali przechodzących piłek. Patrząc na statystyki po dwóch poprzednich meczach, to zawodnicy Anastasiego mieli więcej do stracenia ponieważ poprzednie spotkania przegrali, a przypomnę, ze gramy do trzech zwycięstw. Patrząc jednak na zdecydowaną grę gości było widać ich ogromne zaangażowanie i pewność siebie, czego o zawodnikach Ressovi niestety nie można było powiedzieć. Podsumowanie końcowej partii seta można określić serią błędów po stronie zawodników Andrzeja Kowala, błędy po stronie własnej, nie kończone ataki, utrudnienie w rozegraniu powodowały, że LOTOS na siatce, mógł robić co tylko chce.   Przy stanie 24:18, po skończonym ataku Troya LOTOS bardzo pewnie kończy seta 25:19.

Początek drugiego seta był ogromną walką oby drużyn dosłownie punkt za punkt. Rzeszowianie nie mogli sobie pozwolić na błędy z poprzedniej partii, które znów doprowadziłyby do tak znaczącej przewagi. 8;6 dla Resovi. W tej części seta zaobserwować można było ogromne błędy w zagrywce oby drużyn. Przy stanie 12:9 dla gospodarze LOTOS odrobił straty i znów, tak jak w przypadku początku partii rozpoczęła się gra o każdy punkt, jednak błędy w przyjęciu zagrywki doprowadziły do objęcia prowadzenia 20:16 dla Resovi i wygranego seta 25:19.

Przy remisie 1:1 w setach, rozpoczynając kolejną partię mogliśmy zaobserwować kolejne remisy, tym razem w pojedynczych punktach. Minimalnie lepsi byli gospodarze 6:4, 8:7. Tak jak w poprzednim secie zawodnicy popełniają serię błędów w zagrywce, jednak punktowy atak Sebastiana Schwartza doprowadza do remisu 10:10. Po zagrywce wspomnianego zawodnika LOTOS po raz pierwszy w tej partii wyszedł na prowadzenie 13:12. Przy stanie 20:17 Andrea Anastasi prosi o czas dla swojego zespołu, który bardzo się opłacił ponieważ goście odrobili straty doprowadzając do kolejnego remisu 20:20. Troy znów włączył do gry swoją fenomenalną zagrywkę, którą pokazywał w niedzielnym meczu w Gdańsku i wyprowadził zespół na prowadzenie 22:20. Bardzo nerwowa końcówka seta doprowadziła do gry na przewagi, którą wygrywa Rzeszów 27:25.

Ostatni set rozpoczął się bardzo dobrze dla gospodarzy 8:5  i wypracowana przewaga utrzymywała się do drugiej przerwy technicznej. Obserwując grę LOTOSu można stwierdzić, iż było to odwrócenie jakości gry z pierwszego seta. Wówczas to zawodnicy Asseco mieli problem z zakończeniem ataku natomiast tym razem to LOTOS popełniał  mnóstwo błędów wlanych, które przyczyniły się do zwiększenia przewagi gospodarzy. Na drugą przerwę techniczną zawodnicy zeszli przy stanie 15:11. Jakkolwiek dziwnie i kuriozalnie to zabrzmi, ale w podopiecznych Andrzeja Kowala wstąpiło nowe życie, które zdecydowanie przełożyło się na wynik. Decydującym setem dla LOTOSu była trzecia partia, w której prowadzili 22:20, a jednak przegrali. To na pewno wpłynęło na jakość gry zawodników. Zmeczenie również dało o sobie znać ponieważ warto zwrócić uwagę, iż Resovia od trzeciego seta grała składem rezerwowym, co umożliwiło graczom podstawowego składu na odpoczynek.

Mistrzem Polski po raz siódmy Asseco Resovia Rzeszów.
Gratulacje !!!



MVP: Dawid Konarski



Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s