Lifestyle

Czas leczy – totalna bzdura !

Jest kilka takich „maksym życiowych”, z którymi poprzez własne doświadczenia się nie zgadzam. Jedną z nich jest powiedzenie „czas leczy rany”. Ciśnienie mi skacze, a zazwyczaj mam je w normie, kiedy ktoś pocieszając inną osobę, pierdoli takie teksty.


imag0778

Jadę sobie pociągiem z jednego końca Polski na drugi. Ponieważ całą podróż z PKP Intercity mam zaplanowaną na jakieś 7 godzin to logiczne, że nie spędzę tej podróży samotnie. Tak dobrze niestety nie ma.  I nawet bym tak nie chciała, bo uwielbiam obserwować ludzi, jeszcze bardziej lubię ich słuchać. Żeby nie było, słuchać nie podsłuchiwać 🙂

Tym razem w moim przedziale jadą dwie kobiety, na oko w wieku 23-25 lat. Kontynuują rozmowę na temat sytuacji jaka miała miejsce w weekend. Z opisu wnioskuję, że jedna z nich przeżyła rozstanie z facetem. Z podkrążonych oczu łatwo było wywnioskować która.

Dziewczyna w pociągu płacząca przeżywa wewnętrznie taką tragedię, że nie jest wstanie zapanować nad emocjami i w ogóle nie rejestruje, że tą kolejową przestrzeń dzieli z kimś obcym. Wcale się nie dziwię. Dziewczyno, płacz, rycz, becz, szlochaj, smarkaj ile się tylko da. Jak skończą Ci się chusteczki, chętnie udostępnię Ci swoje.

Ponieważ to kobieta, zaczyna się rozmowa, a w zasadzie monolog. Kocham go, nie chce być z nikim innym, chce by wrócił. To się nie dzieje naprawdę. Jak on tak mógł ect… Nic nowego, nic nadzwyczajnego. Rozumiem. Współczuje.

Towarzyszka podróży dziewczyny od złamanego serca, słucha i próbuje pocieszyć. Miło z jej strony. Problem tylko w tym, kiedy zaczyna cos mówić. Nie przejmuj się, wiem , że Cię to boli, dasz radę. To jeszcze jest w porządku, ale potem zaczyna się rozkręcać i lecą teksty: nie ten to inny, on na Ciebie nie zasługiwał, i bardzo dobrze, Że tak się stało bo i tak prędzej czy później by Cię zdradził, zrobił to raz, zrobi kolejny. Tego kwiatu to pół światu. Czas leczy rany.

I w tym momencie się we mnie zagotowała kawa, którą przed momentem wypiłam. Ponieważ jestem kulturalna osobą, więcej myślę niż mówię, więc powstrzymałam się przed powiedzeniem na głos „przestań pierdolić”. Jedna się chce wygadać i to jest ok, druga chce pomóc i to też jest ok, ale bardzo Was proszę nie róbcie tego w tym samym momencie.

Kiedy chcesz komuś pomóc, wyjść z emocjonalnego dołka to po prostu usiądź z nią, wypij kawę, albo coś mocniejszego i  słuchaj. Tyle na początek wystarczy. Gwarantuje Ci to.  Kiedy kochasz kogoś, a mimo wszystko się z nią rozstajesz, to chwilowo, bądź na dłuższy okres czasu wali Ci się świat. Nie koniecznie wtedy chcesz słuchać, że ktoś na Ciebie nie zasługiwał, albo co jeszcze bardziej denerwuje „nie był Ci przeznaczony”. O tym czy ktoś komuś jest przeznaczony, czy nie, innym razem. Teraz o czasie, który teoretycznie leczy rany.

Ta kobieta przeżyła swoją osobistą tragedię. Tylko ona wie, jak bardzo kocha swojego (już byłego) faceta. I tylko ona będzie mogła się przekonać o tym ile tego czasu na leczenie będzie potrzebować. Zastanawiam się kim był ten człowiek który ten oklepany tekst wymyślił.

imag0773

Być może czas uleczy Twoje rany. Z tym się zgodzę, ale skąd możesz wiedzieć czy faktycznie tak będzie. Jedni po burzliwym rozstaniu znajdują kolejną miłość, inni kochają swoją przeszłość mimo wszystko. I choć są z tego powodu nieszczęśliwi, uczucie jest tak silne, że nie potrafią go wyrzucić ze swojego serca, mimo tego, ze pewnie by chcieli. Bo nikt z natury nie jest masochistą.

To tak jak w związku, jednym się udaje, innym nie. Takie jest życie.

Z tego miejsca, życzę tej dziewczynie by jej się udało. Na początek, jeżeli to prawdziwe uczucie, to życzę, by mimo wszystko udało im się rozpocząć od nowa. Jeżeli jednak z jego strony ten nowy związek jest na całe życie to życzę dziewczynie płaczącej by z czasem płakała już mniej. By miała w sobie na tyle siły by ten ból móc z serca wyrzucić. A jeżeli jednak jej się to nie uda, to życzę by z tym czasem (który teoretycznie te rany goi), ból był coraz mniejszy lub my nauczyła się z nim żyć.

Tego życzę nie tylko jej, ale też sobie i wszystkim z Was, których ta historia dotyczy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s