Recenzje

„Trafiony, zatopiony” – Melissa Hill

Darcy to niepoprawna romantyczka, która ucieka w świat książek, w takim stopniu, że nawet pracuje w księgarni ponieważ tylko wśród powieści czuje się bezpiecznie. Wiedzie spokojne życie, ale nadal marzy o tym, że kiedyś potka prawdziwą miłość niczym z powieści Jane Austen. Pewnego dnia doprowadza do wypadku, w wyniku którego jej ofiara trafia do szpitala z amnestią. Nie wie kim jest, gdzie pracuje i dla kogo jest prezent, który w momencie wypadku miał ze sobą. Darcy czując się winna zaistniałej sytuacji, deklaruje się, iż pomoże mu odkryć kim jest i zaopiekuje się jego czworonogim przyjacielem. To powoduje wiele ciekawych i wzruszających historii, w wyniku których główna bohaterka odkrywa, że tajemniczy mężczyzna jest tym jedynym, z którym chciałaby spędzić resztę życia.

To nie jest typowa powieść romantyczna niczym z harlequinów. Napisana trochę w lepszym stylu i z o wiele lepszą fabułą. Ma w sobie coś, co każdy pasjonat książkowy na pewno zrozumie. To stanowi o sile tej historii. To lekka i przyjemna historia, dwojga ludzi, którym w końcu udaje się spotkać, choć owe spotkanie jest dość bolesne. Jeżeli przed świętami szukasz czegoś lekkiego z nutka magii i ze szczęśliwym zakończeniem w tle „Trafiony, zatopiony” jest odpowiednim wyborem.

Trafiona na pewno, gdyż wjechała w bohatera na rowerze, ale czy zatopiona? Na początku na pewno zatopiona w morzu książek i historii w nich zawartych, a z czasem zatopiona w miłości, która …. a z resztą przekonaj się sam sięgając po książkę Melissy Hill 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s