52/2017 · Recenzje

„Maybe someday” – Colleen Hoover

4c453447-fc43-44e6-9382-53551f90e33eimg400

Collen Hoover kojarzy mi się głównie z literaturą dla nastolatków, więc sięgając po „Maybe Someday” nastawiałam się na luźną historię licealistów, którzy zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się,  że oni często się widzą, ale nie koniecznie się lubią.

Sydney, to młoda dziewczyna, która dzieli mieszkanie ze swoją najlepszą przyjaciółką i czasem swoim chłopakiem. Ridge to jej sąsiad, który codziennie o tej samej porze wychodzi na balkon by grac wspaniałe melodie. Ponieważ Sid nigdy nie słyszała do niej słów, postanawia sama je ułożyć. I tak zaczyna się ich wspólna przygoda, ale okraszona osobistą miłosną tragedią głównej bohaterki. Ona misze, on tworzy.  Los sprawia, ze tych dwoje zamieszka razem i spróbuje się ze sobą dogadać, choć to za dużo powiedziane. Ich historii uczuciu przygląda się dość niemiła współlokatorka oraz najlepszy przyjaciel Ridga, który tak się składa, że również mieszka w tym domu.

To co wyróżnia te powieść on innych z serii New Adult, to przede wszystkim pomysł na fabułę, otoczoną pięknymi opisami uczuć i problemów z nimi związanych. Do tej pory żadna książka tego typu nie wywarła na mnie tak dobrego wrażenia. Nastolatką, nie jestem już od dawna, a jednak książka bardzo mnie wciągnęła i w niektórych momentach przeżywałam tragedię razem z głównymi bohaterami.

„Maybe someday” warto przeczytać chociażby dlatego, by uświadomić sobie, że miłość to nie zawsze opowieść z cyklu harlequin. To często walka samemu z sobą między rozsądkiem, a sercem i problemami życia codziennego. I „Maybe someday” każdemu z Nas trafi się podobna historia i wtedy zakończenie dopiszemy sobie sami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s