52/2017 · Recenzje

„Ugly love ” – Colleen Hoover

pobrane

Czy można zbudować szczęście na tragedii z przeszłości?

Tate rozpoczyna pracę w szpitalu, jako początkująca pielęgniarka i jak to na początku życiowej drogi bywa, wprowadza się do swojego brata. Już pierwszego dnia przekonuje się, że na nudę na pewno nie będzie narzekać, bowiem pod drzwiami mieszkania brata leży pijany do nieprzytomności mężczyzna, którego podobno musi wpuścić do domu. Miles okazuje się najlepszym przyjacielem brata i jednocześnie jego sąsiadem. Czy uda się tej dwójce dojść do porozumienia i przestać ze sobą walczyć?

Kiedy rozpoczęłam przygodę z „Ugly love” myślałam, że mam do czynienia z „Mabye someday” tylko w gorszym wydaniu. Po pierwszych rozdziałach skorygowałam swoją opinię, bowiem „Ugly love” jest napisana równie dobrze. Tajemnica z przeszłości, walka z własnymi uczuciami i lojalnością wobec najlepszego przyjaciela, to główne tematy tej powieści. Nie jest to twórczość, która pozostaje w pamięci czytelnika na długo, ale nie powoduje również żadnych szkód emocjonalnych. Przeczytałam ze względu na Milesa, gdyż ten bohater zaciekawił mnie swoją tajemnicą, ale również konkretnym podejściem do życia. Mówi czego chce, nie rozmyśla całymi dniami nad swoimi uczuciami i bierze to czego chce bez względnego analizowania.

Historię opowiedzianą przez Hoover Collen czyta się dobrze, ale nie podzielam opini zachwytu, które twierdzą, że tej powieści się nie czyta, tylko pożera, że po jej przeczytaniu nic już nie jest takie samo, że nagle odkryjesz nowy wymiar miłości. Bez przesady. To co stworzyła autorka jest miłą odskocznią od zimnej rzeczywistości za oknem, ale mojego życia w żadnej sposób nie zmieniła.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s