52/2017 · Recenzje

Czy można dostać od życia „Alibi na szczęście”?

fffb1img_20170204_101330

Debiutancką powieść Anny Fincer – Ogonowskiej poleciła mi moja starsza siostra, która tak samo jak ja uwielbia czytać. Być może to właśnie od niej ta miłością się zaraziłam, bądź zaraziłyśmy się od siebie nawzajem, bo cala nasza siostrzana trójka ma na punkcie książkę pozytywną obsesję.  Popędziła do biblioteki i od bardzo sympatycznego pana usłyszałam, że jest wypożyczona, ale mogę ustawić się w kolejce. Trochę poczekałam i na szczęście udało się, w kolejnej bibliotece dostać ją od ręki. Na szczęście również że w tym dniu miałam akurat wolne, ponieważ te 680 stron pochłonęłam w jeden dzień, co przy takiej objętości zdarza mi się naprawdę rzadko.

Hania jest nauczycielką języka polskiego w liceum i choć wydawać by się mogło, że jest zaczytana w poezję i jak każda romantyczka marzy o księciu z bajki, ona twardo stąpa po ziemi, gdyż życie jest nie oszczędzało. Zmaga się z osobistą, podwójna tragedią, o której czytelnik dowiaduje się stosunkowo późno, jednak i tak, w odpowiednim momencie. Mikołaj to przystojny pan architekt, wyposażony nie tylko w artystyczną wizję budynków, ale również o artystyczny i romantycznym sercu. Poznając tego mężczyznę stwierdziłam, że jest mężczyzną idealnym i gdyby istniał w prawdziwym świecie, na miejscu Hanny nie zastanawiałabym się tak długo nad wspólną przyszłością.

Dziękuję mężowi pani Anny za to, że w tajemnicy wysłał jej książkę do wydawnictwa i dzięki temu mogła trafić do czytelników. Napisana jest w bardzo prosty sposób i właśnie dzięki swej prostocie opowieść jest tak magiczna. Przewrotny tytuł „Alibi na szczęście” przekonuje czytelnika, że czasem w naszym życiu wszystko przewraca się do góry nogami, tylko po to, by zmienić nasze życie na coś o wiele lepszego.

Dlatego czy warto wierzyć w przeznaczenie, czy może lepiej odpuścić i żyć z dnia na dzień bez planów na przyszłość?

img_20170204_101204

Reklamy

2 myśli na temat “Czy można dostać od życia „Alibi na szczęście”?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s